poniedziałek, 7 września 2009

Wielka Dziura?

No i stało się. Minister Rostowski przyznał się do wszystkiego, słusznie licząc na łagodniejszy wymiar kary... Rynki, póki co, mu odpuściły informację, że deficyt w przyszłym roku będzie kwotowo dwukrotnie wyższy niż obecny.

Jak podaje w swojej analizie portal Money.pl bywało już znacznie gorzej, bo w ujęciu procentowym do PKB było to 6%, a teraz będzie tylko 3,8%.

Oczywiście, wszystko to "być może", ponieważ optymizm polega na założeniu, że uda się coś niecoś jeszcze sprywatyzować. I pewnie się uda i to znakomicie, bo sporo nam jeszcze zostało. Problem polega na tym "jak prywatyzować?" Jeśli mają to być kolejne przypadki "a la stocznia", to uprzejmie dziękuję za taką "prywatyzację". Dlatego najlepszym rozwiązaniem jest sprzedawanie z licytacji. Tyle, że łatwiej sprzedaje się w taki sposób cały zakład, a nie jego część. Ograniczenia przy zbywaniu procentowego udziału są jednak znaczne i trudno by było osiągnąć tu jakiś spektakularny sukces. Paradoksalnie jednak kryzys może pomóc, bo wiadomo, że w kryzysie kupuje się taniej ;-)

Cóż, to jest zmartwienie ministra i rządu, ale jeśli okażą się zbyt dużymi optymistami, to będzie to wówczas nasze, duuuże zmartwienie. Proporcjonalne do wielkości dziury budżetowej...



więcej o kryzysie na naszej stronie: nakryzys.com,
a jeśli ktoś chce koniecznie wziąć jakiś kredyt, to zapraszam do porównania ofert w naszym "miasteczku" Bankowo

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz