Do tematu długości trwania kryzysu jeszcze powrócę za kilka dni, może na początku sierpnia, ale myślę, że warto coś napisać o oszczędaniu. W końcu sposoby na kryzys, które stały się ostatnio ważną częścią życia przeciętnego Polaka warto omawiać. Ciekaw jestem jak sobie niektórzy radzą z nowymi formami zakupów. Otóż, okazuje się, że kupowanie w sieci nie dotyczy już tylko artykułów technicznych, książek, gadżetów itp. Coraz silniej wchodzą w rynek apteki i sklepy sprzedające paramedykamenty, suplementy diety i różnego rodzaju odżywki, które funkcjonowały od dawna, ale w Polsce nie na taką skalę.
Co ciekawe, możemy też kupić artykuły spożywcze nie wychodząc z domu. To może nie jest jeszcze najtańsza forma zaopatrzenia, ale w miarę wzrostu konkurencji, kto wie? Ważne, że jeśli czowiek zachoruje, a ma dostęp do sieci, to nie będzie siedział głodny, nawet jeśli rodzina i znajomi są akurat na urlopie. Tak więc oferta usług się poszerza, a Internet przestają lekceważyć nawet poważne sieci handlowe, których zarządy wcześniej nie myślały o tej formie sprzedaży. Skoro wydaliśmy na zakupy online w ubiegłym roku ponad 4,5 mld złotych, to znaczy, że coś w tę sieć udało się złapać...
W ramach walki z kryzysem możemy szukać tańszych ofert. Niektóre można znaleźć na stronie www.nakryzys.com Dziś, na zakończenie, bo już nieco późno, polecam oszczędności w transporcie tradycyjnym, jako że okres wakacyjny podróżowaniu sprzyja. To dziś tyle, a jutro walczymy dalej ;-)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz