No, więc co z tym kryzysem? Hm... kiedy zacząłem się nim zajmować na serio, to znaczy więcej czytać, zwłaszcza prognozy, ale też szukać pomysłów, sprawdzać jak ludzie sobie radzą, jak firmy sobie radzą (wiele już przestało sobie radzić), to okazało się, że mimo wszystko jest bardzo różnie.
Mamy już spore tradycje, jako naród, w zwalczaniu różnych przeciwności. Niektórzy mówią wprost - skoro przezyliśmy wojnę, komunę, to i kryzys nam nie straszny. Spotykam mnóstwo optymistów, którzy uważają, że jeszcze kilka miesięcy i będzie po kryzysie. Są też pesymiści, czasem ze swoją bezradnością i czarnymi myślami. Więc jak będzie? Spróbowałem odpowiedzieć na to pytanie. Więcej jest tutaj: Jak długo potrwa kryzys? Kto ma chwilkę czasu, to zapraszam.
Mam na ten temat własne zdanie, które po części znalazło odbicie w linkowanym tekście, ale w dużym skrócie napiszę o tym jutro... ;-)
Kryzysowicz
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz